czwartek, 31 sierpnia 2017

Miesiąc w pigułce - SIERPIEŃ

Sierpień, sierpień i po sierpniu. Ten miesiąc (dotychczas) upłynął mi najszybciej - praca, praca, praca. No dobra, ale co poza nią? Czy były treningi? Czy trzymam jakąś dietę? Jak mi się żyje? Na te pytania (i nie tylko) znajdziecie odpowiedź w tym poście. 



Podsumowania w tabelce tym razem nie będzie, bo regularne treningi zeszły na drugi plan. ALE - to, że ich nie ma, nie oznacza, że siedzę na tyłku, wsuwam kolejną kostkę czekolady i 'rosnę w siłę'- nie! Codziennie rowerem robię od 7 do (nawet) 30 kilometrów i pracuję 5 dni w tygodniu. Po takiej ilości mojej aktywności nie chce i nie potrzebuje robić kolejnych wygibasów na macie, choć i takie się zdarzały. Były treningi, ale głównie skupiałam się na rozciąganiu. 

Jak jem? O to lepiej nie pytajcie.. Jem regularnie i staram się jeść (dość) zdrowo, ale Ci co mnie obserwują na instagramie, to mogą na instastory zobaczyć, że na moim talerzu lądują różne potrawy, zaczynając od jajecznicy i na frytkach kończąc. Mimo to staram się wszystko robić sama, nie kupuję gotowców (choć tych tu jest pełno!), dzięki czemu nie ma tragedii. Codziennie przygotowuję sobie jedzenie do pracy, mam ze sobą kilka fit produktów (czytaj: mąka kukurydziana, makaron bezglutenowy ;)), stawiam na owoce, warzywa. Nie zrezygnowałam ze swoich nawyków i większość z nich ma się znakomicie. 

Wciąż jem 5 posiłków dziennie, nie wychodzę z domu bez śniadania, staram się pić dużo wody. Jeśli chodzi o słodycze to chce mi się ich tutaj bardziej, więcej ląduje w moim brzuchu, ale mimo wszystko hamuję się :D 

CZAS WOLNY to zazwyczaj rower, spacery od sklepu do sklepu i spotkania ze znajomymi. Ostatnio było na tyle ciepło, że wybraliśmy się na otwarty basen - jednym słowem RAJ. Zdecydowanie w Polsce brak jest takich miejsc! 











Posty staram się dodawać co wtorek i w tym miesiącu opuściłam (tylko i aż) jeden. Mimo to uważam, że to co się pojawiło na blogu jest ciekawe i wszystkich którzy nie widzieli zapraszam do nadrobienia zaległości :) 

Tymczasem ja na dzisiaj kończę i prawdopodobnie widzimy się tutaj we wtorek - zaglądajcie! 


20 komentarzy :

  1. U mnie w sierpniu też głównie rozciąganie. Jakoś nie miałam ochoty na coś bardziej dynamicznego w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie przez cały sierpień też słabo z treningami ;o lądują frytki, smażone owoce morza, fas food'y itd. Koniecznie muszę wziąć sie do roboty ;D
    Udanego września ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ale po Tobie i tak nie widać - chudzinka! Ale masz racje, trzeba wziąć się do roboty, bo o zdrowie też trzeba dbać! :> Dziękuję i wzajemnie! ;*

      Usuń
  3. Grunt to mimo dużej ilości obowiązków nie zapominać o zdrowym jedzeniu i nawadnianiu :) Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  4. W wakacje zawsze u mnie gorzej z treningami i w miarę zdrowym jedzeniem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, w sumie jak u części osób :) Dobrze, że już wrzesień! Koniec wymówek :D

      Usuń
  5. Oj u mnie, chociaż sobie powtarzam, że muszę wziąć się za siebie, ciągle jednak łapię się na jedzeniu słodkiego. Mam jednak wielki plan wrócić do ćwiczeń i biegania. Już nawet miałam biegowy start i kilometrowo (i czasowo) bylo przyzwoicie jak na roczną przerwe 5 km w 40 minut. Złapały mnie jednak zakwasy i dorwał mnie ból w biodrze więc na razie luzuje majty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się nadwyrężać i wszystko w odpowiednim czasie, stopniowo :) A słodycze to temat rzeka, niestety. U mnie działa stopniowe odstawianie, ustalenie sobie jednego dnia, zdrowe zamienniki, które sama robię :)

      Usuń
  6. Kazdy chyba ma lenia w wajacje hihi
    https://beslimuk.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tyle co leń, a praca i już po całodziennym wysiłku nie mam energii na trenowanie :)

      Usuń
  7. 30 km ? :O wwwwwwwwwwwow mega szacun kochana! :O
    ja po urodzeniu, też będę musiala zacząć lubić się z aktywnością i zdrowymi posiłkami, aby wrócić do formy :P hehe póki co jeszcze mam chwilę lenistwa :P

    świetne foty :)

    milego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiihi, to korzystaj póki możesz! A do aktywności raczej szybko się przyzwyczaisz, bo jest super :D

      Usuń
  8. Ja też trzymam się diety, choć zdaża mi się słodkie co nieco :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niestety ostatnio zbyt często, ale staram się nad tym panować :P

      Usuń
  9. Zazdroszczę regularności w jedzeniu, ja mam zawsze problem z ogarnięciem 5 posiłków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Halo halo czekamy na nowości :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi też zarówno sierpień minął bardzo szybko, zresztą, całe wakacje zleciały nie wiadomo kiedy. Tak to jest, kiedy dużo się dzieje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super post :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/09/zakiet-w-cekiny.html

    OdpowiedzUsuń