wtorek, 25 kwietnia 2017

Trening z EWĄ CHODAKOWSKĄ, bicie Rekordu Guinessa #plank #goactiveshow

Rekord Guinessa jest NASZ! We made it! Jestem taka podekscytowana, szczęśliwa i zmotywowana, że ciężko to opisać. Jest to piękne uczucie być częścią takiego wydarzenia. Czas jaki spędziłam ostatnio w niedzielę na targach, treningu, zapisał się w mojej pamięci, dał kopa do dalszej pracy nad sobą oraz zachęcił do spełniania swoich marzeń w jeszcze większym stopniu!



Do Warszawy pojechałam rano w niedzielę razem z koleżanką. Z dworca dostałyśmy się autobusem na targi, który był specjalnie na to wydarzenie naszykowany, z darmowym przejazdem prosto do celu. Targi odbywały się dokładnie w Nadarzynie, w PTAK Warsaw Expo. 


Meldujemy się w punkcie VIP, oddajemy rzeczy do szatni i ruszamy na podbój targów. Pierwszym moim punktem, który był konieczny, było stoisko Gym Hero, gdzie zaopatrzyłam się w legginsy do kompletu oraz wylosowałam shaker. Kolejnym moim zakupem, choć już po treningu, było białko, tym razem z firmy FA o smaku mango, zobaczymy jak się spisze, wczoraj używałam po raz pierwszy - pachnie i smakuje fantastycznie. 
Jak to bywa na takich wydarzeniach pewne drobiazgi zgarnęłam - z nałęczowianki oraz (jak możecie zauważyć na zdjęciu niżej) dyplom, który mógł sobie wziąć każdy uczestnik próby bicia rekordu. 



Na treningu każdy z uczestników miał swoją strefę, do której wcześniej został przydzielony. My znajdowałyśmy się w strefie 03, a więc tuż pod sceną. Było ich mnóstwo, tak samo jak i ludzi, co możecie zobaczyć na zdjęciach z tego wydarzenia m.in. na stronie goactiveshow.pl - w końcu miało być nas jak najwięcej! 



Kolorowe skrzaty podejmują próbę pobicia rekordu Guinessa i co lepsza - UDAŁO SIĘ. Naprawdę jest to super przeżycie, które sprawia, że wiesz, że czasem warto podjąć się jakiegoś zadania. Po skończonym trzymaniu pozycji deski łza zakręciła mi się w oku ze szczęścia (nie tylko mi). I wiem, że mi nikt tego nie zabierze, bo to co przeżyłam to "moje". 



Z tej całej radości nie mam w ogóle zdjęć z targów, ale to nic nie szkodzi. Najbardziej jednak żałuję, że nie zrobiłam sobie zdjęcia z Ewą, ale wiem, że nadrobię to kolejnym razem, bo już czekam na kolejny rozpis treningów oraz wydarzenie go active show, które będzie w 2018 roku.

Same targi trwały od piątku (21.04.2017r), były różne atrakcje, z przeróżnych dziedzin. Wybór stoisk było ogromny, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Białka, suplementy, ubrania sportowe, konkursy, próbowanie produktów żywnościowych i wiele innych. W porównaniu do wydarzenia na jakim byłam rok temu (Lublin 4 Fit - tu o nim pisałam), to było dużo większe i ciekawsze pod względem wystawców, choć ja wybredna nie jestem i gdyby kolejne targi w Lublinie zrobili, to na pewno bym się na nie wybrała! :) 

Co mnie przyciąga do takich wydarzeń? 

Takie wydarzenia motywują człowieka do dalszych treningów, kolejnego wylania z siebie litrów potu, walki o lepsze ciało, lepszy umysł. Bo - jak to Ewa powiedziała - nie ćwiczymy tylko po to aby zmieścić się w rozmiar XS, my zmieniamy swoje nawyki, swój sposób jedzenia, swoje myślenie, sprawiamy, że nasze życie staje się lepsze, szczęśliwsze (nie jest to cytat, tylko mniej więcej kawałek tego co było powiedziane;)). Takie warsztaty to też szansa na poznanie nowych, ciekawych ludzi, nawiązanie przyjaźni oraz otworzenie się na nieznane. 
Klimat jaki na nich panuje jest nie do opisania - ludzie są uśmiechnięci, kolorowi, pełni życia i pozytywnej energii, bo to oni takie wydarzenia tworzą. Bez nich, bez nas, one by nie istniały. 



Zdecydowanie polecam każdemu wybrać się, chociaż raz, jeśli jest okazja. Nie ma lepszych ani gorszych, nie ma słabszych i mocniejszych, każdy jest sobie równy, każdy ćwiczy w miarę swoich możliwości. Pamiętaj, że nic nie musisz, wszystko jest kwestią wyboru, ale takie wydarzenia gorąco Ci polecam, a jest ich w obecnych czasach coraz więcej (jak wiadomo, najwięcej można znaleźć w Warszawie). 

Jeśli potrzebujesz motywacji - to jest dla Ciebie. 
Jeśli potrzebujesz zastrzyku energii - to jest dla Ciebie. 
Jeśli potrzebujesz wsparcia - to jest dla Ciebie. 
Jeśli chcesz poznać pozytywnych ludzi - to jest dla Ciebie. 
Jeśli chcesz się sprawdzić - to jest dla Ciebie.
Jeśli chcesz poznać coś nowego - to jest dla Ciebie.
Jeśli po prostu chcesz tam być, poczuć ten klimat i zobaczyć jak inni to robią - to jest dla Ciebie. 
Po prostu TO jest dla KAŻDEGO! 

Trzymaj się i do boju! 



6 komentarzy :

  1. Co za energia w tym poście!! Super ! ;) gratulacje pobitego rekordu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To musi być świetna sprawa! :) Zmotywowałaś mnie aby wreszcie coś zrobić ze swoim stylem życia.. Może nie od razu będę pisać się na pobijanie takiego rekordu ale na pewno chcę zacząć ćwiczyć. :)

    OdpowiedzUsuń