poniedziałek, 27 lutego 2017

Pechowa 13, czyli lista naszych wymówek od ćwiczeń!

,,Nie chce mi się"; ,,To nie dla mnie"; ,,Ja mam taką budowę"; ,,Takie geny.."; ,,Już to zaakceptowałam"; ,,Zdrowe jedzenie jest drogie,a gdzie do tego siłownia"; ,,Nie stać mnie na to"; ,,Jestem zbyt leniwa"... Obiło Ci się to kiedyś o uszy? A może sama tak mówiłaś? Czas poznać nasze największe WYMÓWKI od ćwiczeń na siłowni i stawić im czoła! Kiedy jak nie teraz? 




 



A Ty - masz jeszcze jakieś wymówki? 
Daj znać w komentarzu, a postaram się rozwiać Twoje wątpliwości! 

Jeśli chcesz poznać plusy ćwiczeń - kliknij tutaj i zobacz wcześniejszego posta, w
którym znajdziesz dużą ilość powodów dla których WARTO. 


Trzymaj się ciepło,
Klaajdka

16 komentarzy :

  1. Kiedy mnie opuszcza motywacja moją częstą wymówką jest "zacznę od poniedziałku, od pierwszego" itd ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie wymówką był natłok obowiązków oraz zmęczenie. Jednak biorę się porządnie za siebie i wracam do zdrowych nawyków ze zdwojoną siłą! Trzymaj za mnie kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uważam, że jesli ktoś bardzo chce, to zawsze wygospodaruje te 20 min na trening. Sama wiem po soebie, jestem totalnie zabiegana, pracuje na 2 etaty, zajmuje sie jeszcze innymi sprawami, i wiem, ze gdyby naprawde mi zalezlo, to trenowalabym. Choćby w domu

    OdpowiedzUsuń
  4. a mi się po prostu nie chce i tyle :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem można sobie pozwolić na wymówkę,bo np. może się zdarzyć gorszy dzień (choć nie warto tego robić). Ale jeśli ktoś non stop albo przez większość czasu szuka/ma wymówki to proponowałbym się zastanowić czy aby na pewno ta osoba chce ćwiczyć,czy ta decyzja wynika z jej rzeczywistych chęci,potrzeby czy może z wpływu innych,chęci udowodnienia czegoś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moją największą wymówką jest zmęczenie..Kiedy wstaje o 6 i wracam o 17 to zdecydowanie nie mam ochoty na ćwiczenia,ale od jakiegoś czasu staram się ćwiczyć regularnie i nawet mi to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brak energii i motywacji to moj największy , nieodłączny problem ;( bardzo bym chciała to w koncu zmienić i zacząć ćwiczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko da się zrobić! :) Naprawdę wystarczy pierwszy, niewymuszony (najlepiej) krok :)

      Usuń
  8. Strasznie się wkurzam, jak słyszę o "braku czasu" od osób, o których wiem, ze spędzają godziny na przerzucaniu kanałów w tv... i zauważyłam jeszcze coś- cieżej mi się było zmotywować, kiedy jadłam co popadło, ciągle byłam ospała i ociężała... teraz mamy naprawdę mnóstwo opcji, możemy ćwiczyć z jakimiś fajnymi aplikacjami na telefonie, bo przecież telefon każdy ma pod ręką. Wystarczy wygospodarować 15 minut i trochę chęci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w stu procentach! Do tego aby kanały przerzucać każdy (niemal) ma czas, ale aby podnieść tyłek na 30 minut to już duuużo ciężej :) A z jedzeniem to i u siebie zauważyłam to samo :)

      Usuń
  9. Kazda wymowka jest dobra zeby czegos nie robic. Ehhh tak to jest. Najgorzej jest zaczac a potem nic nie stoi na przeszkodzie

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. A to wymówka (a nawet i nie wymówka :D), z którą chyba nie da się wygrać ;)

      Usuń